Życie jest jak taśma magnetofonowa

  • Facet1: Wiesz jaka jest różnica między taśmą magnetofonową a życiem?
  • Facet2: No,no.
  • Facet1: Żadnej panowie różnicy.
  • Facet3: Hahaha
  • Facet1: Życie jest jak taśma - nagrywa się. Potem się ją puszcza, przesłuchuje i wreszcie przychodzi taka chwila - trzeba skasować. Głupie co?
  • Bazyli: Eeee, przestań się zgrywać.
  • Facet3: Najważniejsze żeby wszyscy w domu zdrowi byli.
  • Facet1: Pięć żelaznych wilków. Zamykali się szukać skarbów, leków, trucizn.
  • Facet3: Ale sadzi.
  • Facet1: My niewinni młodzi czarodzieje...
  • Facet3: Ale sadzi.
  • Facet1: ..szukajmy ich aby odkryć własne swe nadzieje.
  • Facet3: Piękna mowa.
  • Pozostali: Hahahahahahahaha
  • ~Niewinni czarodzieje Andrzeja Wajdy
eidesis:

Just watched Niewinni czarodzieje A. Wajdy. Truly beautiful movie.

eidesis:

Just watched Niewinni czarodzieje A. Wajdy. Truly beautiful movie.

Niewinni czarodzieje

  • Pelagia: Może to banalne mój drogi Bazyli ale sens tego wszystkiego co robimy…
  • Bazyli: …możesz nie kończyć, jest mizerny.
  • Pelagia: Nie przerywaj. … Mówię w szerszym znaczeniu. W ogóle. Wszystko co się dzieje jest właściwie bez sensu. A jeżeli nawet jakiś sens istnieje to zrozumienie jego przekracza możliwości człowieka.
  • Bazyli: Mam nagrywać?
  • Pelagia: Skup się i pomyśl.
  • Bazyli: Dla ciebie wszystko.
  • Pelagia: Wyobraź sobie małego, szarego wróbelka.
  • Bazyli: W jakiej sytuacji?
  • Pelagia: W różnych. Miłe stworzonko, ale co wróbelek wie o kulturze Majów? Albo o upadku Cesarstwa Rzymskiego?
  • Bazyli: A telewizją?
  • Pelagia: A zagadnienia fizyki jądrowej? Perspektywy cybernetyki, kryzysy ideologii? Muzyka dodekafoniczna, albo elektronowa? Wszystko to oraz wiele innych rzeczy w ogóle dla wróbelka nie istnieje… tego nie ma.
  • Bazyli: Szczęśliwy wróbelek…
  • Pelagia: Bazyli (nadąsana)! Przypominam, że rozmowa ma być inteligentna.
  • Bazyli: To nie jest rozmowa tylko przemówienie.
  • Pelagia: Ale czym jest nasza niewiedza wobec niewiedzy wróbelków? Zarzucają nam, znaczy naszemu pokoleniu, że tylko siebie widzimy i uznajemy… Może, ale jak ma być inaczej jeśli tylko my – młodzi nie mamy żadnych złudzeń i jest dla nas jasne, że o świecie, po którym się plączemy nie wiemy nic. … Gorzej niż wróbelki.

Niewinni czarodzieje

  • Bazyli: Jak się masz Teresa ? Dawnośmy się nie widzieli.
  • Teresa: Ubiegłej soboty widziałam cię z ładną dziewczyną.
  • Bazyli: Z ładną, gdzie?
  • Teresa: W Stodole.
  • Bazyli: Byłaś?
  • Teresa: Acha, macie dobry zespół. Czy to nowa miłość?
  • Bazyli: Zespół?
  • Teresa: Nie..., dziewczyna?
  • Bazyli: Oho miłość...
  • Teresa: Ciągle nie lubisz tego słowa.
  • Bazyli: Jak pamiętasz nigdy go nie używałem.
  • Teresa: Ponieważ?
  • Bazyli: Wybacz Tereso. Jesteś bardzo miłą dziewczyną ale w tej chwili nie czuję żadnej potrzeby zwierzeń.
  • Teresa: Wiedziałam, że mi tak odpowiesz.
  • Bazyli: Dlaczego pytałaś?