Prelekcja na temat dialogu katolicko - żydowskiego wygłoszona około 2002 roku na Jasnej Górze dla kapelanów wojskowych. Autor: Ks. prof dr hab. Waldemar Chrostowski teolog, biblista, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, przewodniczący Stowarzyszenia Biblistów Polskich, zaangażowany w dialog katolicko-żydowski. Autor wielu publikacji naukowych i popularnonaukowych.
"
Jan Stary says: 18 stycznia 2010 at 1:08
Od 60-ciu z gora lat Polacy sa zmuszeni kogos kochac. Najpierw obowiazywala milosc do Towarzysza Stalina. Kiedy Stalin wykorkowal, milosc do Zwiazku Radzieckiego. Kiedy CCCP sie rozlecial, nastala milosc do Zydow. Zaczynam byc tymi milosciami zmeczony
"— Beata Zubowicz: Spory o sens papieskiej wizyty w synagodze « Blog Rzeczpospolitej
Życie jest jak taśma magnetofonowa
- Facet1: Wiesz jaka jest różnica między taśmą magnetofonową a życiem?
- Facet2: No,no.
- Facet1: Żadnej panowie różnicy.
- Facet3: Hahaha
- Facet1: Życie jest jak taśma - nagrywa się. Potem się ją puszcza, przesłuchuje i wreszcie przychodzi taka chwila - trzeba skasować. Głupie co?
- Bazyli: Eeee, przestań się zgrywać.
- Facet3: Najważniejsze żeby wszyscy w domu zdrowi byli.
- Facet1: Pięć żelaznych wilków. Zamykali się szukać skarbów, leków, trucizn.
- Facet3: Ale sadzi.
- Facet1: My niewinni młodzi czarodzieje...
- Facet3: Ale sadzi.
- Facet1: ..szukajmy ich aby odkryć własne swe nadzieje.
- Facet3: Piękna mowa.
- Pozostali: Hahahahahahahaha
- ~Niewinni czarodzieje Andrzeja Wajdy
#573301
- <marta> Olga, co robisz?
- <paglo> rzutuję cebulę na krzywoliniową powierzchnię teflonową.
- <marta> to może lepiej powiedz mi co robi Wojtek..
- <paglo> Wojtek różniczkuje warzywa na rosół
- via bash.org.pl
Niewinni czarodzieje
- Pelagia: Może to banalne mój drogi Bazyli ale sens tego wszystkiego co robimy…
- Bazyli: …możesz nie kończyć, jest mizerny.
- Pelagia: Nie przerywaj. … Mówię w szerszym znaczeniu. W ogóle. Wszystko co się dzieje jest właściwie bez sensu. A jeżeli nawet jakiś sens istnieje to zrozumienie jego przekracza możliwości człowieka.
- Bazyli: Mam nagrywać?
- Pelagia: Skup się i pomyśl.
- Bazyli: Dla ciebie wszystko.
- Pelagia: Wyobraź sobie małego, szarego wróbelka.
- Bazyli: W jakiej sytuacji?
- Pelagia: W różnych. Miłe stworzonko, ale co wróbelek wie o kulturze Majów? Albo o upadku Cesarstwa Rzymskiego?
- Bazyli: A telewizją?
- Pelagia: A zagadnienia fizyki jądrowej? Perspektywy cybernetyki, kryzysy ideologii? Muzyka dodekafoniczna, albo elektronowa? Wszystko to oraz wiele innych rzeczy w ogóle dla wróbelka nie istnieje… tego nie ma.
- Bazyli: Szczęśliwy wróbelek…
- Pelagia: Bazyli (nadąsana)! Przypominam, że rozmowa ma być inteligentna.
- Bazyli: To nie jest rozmowa tylko przemówienie.
- Pelagia: Ale czym jest nasza niewiedza wobec niewiedzy wróbelków? Zarzucają nam, znaczy naszemu pokoleniu, że tylko siebie widzimy i uznajemy… Może, ale jak ma być inaczej jeśli tylko my – młodzi nie mamy żadnych złudzeń i jest dla nas jasne, że o świecie, po którym się plączemy nie wiemy nic. … Gorzej niż wróbelki.
Niewinni czarodzieje
- Bazyli: Jak się masz Teresa ? Dawnośmy się nie widzieli.
- Teresa: Ubiegłej soboty widziałam cię z ładną dziewczyną.
- Bazyli: Z ładną, gdzie?
- Teresa: W Stodole.
- Bazyli: Byłaś?
- Teresa: Acha, macie dobry zespół. Czy to nowa miłość?
- Bazyli: Zespół?
- Teresa: Nie..., dziewczyna?
- Bazyli: Oho miłość...
- Teresa: Ciągle nie lubisz tego słowa.
- Bazyli: Jak pamiętasz nigdy go nie używałem.
- Teresa: Ponieważ?
- Bazyli: Wybacz Tereso. Jesteś bardzo miłą dziewczyną ale w tej chwili nie czuję żadnej potrzeby zwierzeń.
- Teresa: Wiedziałam, że mi tak odpowiesz.
- Bazyli: Dlaczego pytałaś?