"… oczywiście, pani sędzia nie wiedziała, iż argumentem, jaki przekonał oficera nadzorującego niezawisły sąd, było zapewnienie, że wobec niej żadne naciski nie będą potrzebne, bo nie tylko orzeknie prawidłowo, ale w dodatku - zgodnie z własnym przekonaniem."

Stanisław Michalkiewicz

Dziennik Polski: Z życia niezawisłych sądów